-
Owszem, ludzie uważają, że jestem próżny - powiedziałem do chłopaków.
Niby to było coś złego, ale swoim tonem głosu, potrafiłem zbić z tropu
każdego. - Zresztą, zmieńmy temat na inny - powiedziałem z uśmiechem na
twarzy.
- Na przykład? - zapytał.
- No, nie wiem. Na przykład... Co sądzicie o dziewczynach z naszej klasy, hm?
Chłopaki parsknęli śmiechem.
- Tylko to ci chodzi po głowie? - zapytał po chwili.
- Maybe - powiedziałem z bananem na twarzy. - No co? A wy?
- Co my?
-
Na przykład ty, Drake. Wmawiaj mi, że umiejętności, którymi się
chwalisz przed dziewczynami, nie mają ukrytego sensu, co? Jedno słowo...
Emily...
Przeniosłem wzrok na Ash'a.
- Naprawdę myślisz, że nie widać tego, jak odprowadzałeś Clarissę wzrokiem - powiedziałem czekając na reakcję.
- Ty też nie jesteś taki czysty - powiedział, przewróciłem oczami i odszedłem.
Jako pierwszy wymaszerowałem na szkolne korytarze z wielkim uśmiechem na twarzy.
Powoli
podszedłem ku szafkom, ciesząc się jednocześnie z godzinnej przerwy w
zajęciach. Minąłem dwie dziewczyny, uważnie przyglądając się jednej. O,
tak. Wpadłem. Na nic jednak nie reagowała, jak zwykle dając wszystkim do
zrozumienia, iż muszą przestrzegać jasno, określonych reguł.
Patrzyłem na nią jak zaczarowany, nie mogąc oderwać wzroku.
Opanuj się, idioto.
Skarciłem się w myślach.
Jej koleżanka odeszła. Mam szansę podejść. Uśmiechając się do siebie,
stawiłem pierwszy krok. W jednym momencie, obok niej stanął, jakiś
chłopak, zaczepiając. Nie pozwoliłem sobie, tym siebie zniechęcić.
Westchnąłem i wolnym krokiem, ruszyłem ku nim.
- Wybacz, ale twoje naiwne teksty nie robią na mnie wrażenia - powiedziała stanowczo do owego chłopaka.
- Ej, ty - powiedziałem i pewnym wzrokiem pokazałem mu, aby sobie poszedł. Zrobił posłusznie, to o co poprosiłem pokazałem, zaś ten odszedł jak zbity pies.
Spojrzałem na dziewczynę.
Uświadomiłem
sobie, iż intensywnie o czymś myśli. Szeroko się uśmiechnąłem. Ta ani
drgnęła. Najwidoczniej nie miała nastroju do zaczepek. Już miała
otworzyć usta, by coś powiedzieć, kiedy najzwyczajniej na świecie jej
przerwałem.
- Może miałabyś ochotę się przejść? - zapytałem.
- Nie.
- Dlaczego? - zapytałem.
- Ponieważ - spogląda na mnie, zbliżyła usta do moich i opuściła głos. -
Ledwo cię znam, nawet nie wiem, jak masz na imię. Po drugie,
cierpliwości koniku polny. Zresztą, jeżeli to ma być zaproszenie, to sam
sobie pospacerujesz.
I odeszła. Parsknąłem śmiechem i ruszyłem na lekcję tańca u Gregorio, który później okazał się totalnym zgredem.
Na lekcji, śmiejąc się sam do siebie, zwróciłem na siebie uwagę.
- A może podzielisz się z nami, tym co cię tak śmieszy, hm? - zapytał stary gbur.
- Nie, chyba nie - powiedziałem pewnym tonem z nutką rozbawienia w głosie.
- Ach, tak? - zapytał, podnosząc brwi. - Widzę, że jesteś chłopakiem, uwielbiającym ironię.
- Oj, tak - wyznałem. - Ironia moją przyjaciółką, cynizm miłością, a kłamstwo kochanką.
- Sh... - zaburczał i odszedł. - Pierwsza
para. Santiago i Collins - powiedział beznamiętnie nauczyciel. - Druga
para. Jackson i Tennant. Trzecia para. Price i Montrose... - ciągnął.
W jednym momencie znalazłem się obok Natalie.
- A jednak się mnie nie pozbędziesz - powiedziałem i uśmiechnąłem się szeroko.
SERDECZNIE ZACHĘCAMY DO SKOMENTOWANIA.
Ajajajaj, bardzo mi się podoba! :D
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że taki krótki, jednak liczy się jakość. :)
Jestem ciekawa relacji pomiędzy Oskarem i Natalie, ponadto, wątek z Gregorio mnie powalił. :D
Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością. :))
"Jako pierwszy wymaszerowałem na szkolne korytarze z wielkim uśmiechem na twarzy." - U MNIE: Jako jedyna zaczęłam się głupio szczerzyć do tableta na grillu, gdy zobaczyłam nowy rozdział.
OdpowiedzUsuńOd razu pognałam do domu, żeby skomentować.
Kolejny świetny kawałek, w którym uczestniczy Gregorio.
"cierpliwości koniku polny..." - The Best.
Również jestem ciekawa relacji pomiędzy tą dwójką *tak jak każdej innej relacji xD*
Liczymy na kolejny, cudny rozdział :)))
O, dziękuję, iż uwzględniłeś, Anonimku, Natalie w opowiadaniu. Naprawdę Ci dziękuję.
OdpowiedzUsuń'Ironia moją przyjaciółką, cynizm miłością, kłamstwo kochanką.'
Zakochałam się.
I ta ich rozmowa. Awwww.
Szczerze już się gubie we wszystkim. Chyba muszę znów przeanalizować te wszystkie postacie. xd
OdpowiedzUsuńA mimo wszystko 10% zrozumiałam. ;-) Nie no bez przesady.
Trochę krótki, bym jeszcze chętnie poczytała.
Fajny rozdział i czekam na kolejny ^,^
"Ironia moją przyjaciółką, cynizm miłością, a kłamstwo kochanką.", haha, najlepsze. ;p Podoba mi się, czekam na kolejny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńSpodobał mi się rozdział, jak i postać Oskara.
OdpowiedzUsuńGregorio wszędzie! :D
"Ironia moją przyjaciółką, cynizm miłością, a kłamstwo kochanką." mm.
I jego rozmowa z Natalie... ciekawi mnie, co z tego wszystkiego wyniknie. :)